Osoby, które zainwestowały w przydomowe turbiny wiatrowe, skarżą się, że nie zdążyły z wnioskami o dopłaty z programu „Moja Elektrownia Wiatrowa”. Zasady programu i jego budżet zostały bowiem zmienione w trakcie. W sprawie interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich.

RPO interweniuje ws. programu Moja Elektrownia Wiatrowa
Petair / Shutterstock
Osoby, które zainwestowały w przydomowe turbiny wiatrowe, skarżą się, że nie zdążyły z wnioskami o dopłaty z programu „Moja Elektrownia Wiatrowa”. Zasady programu i jego budżet zostały bowiem zmienione w trakcie. W sprawie interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich.
Reklama
Program "Moja Elektrownia Wiatrowa" ruszył 17 czerwca 2024 r. i miał trwać do końca 2028 r. lub do wyczerpania alokacji środków w wysokości 400 mln zł. Sęk w tym, że w lutym 2026 r. poinformowano o skróceniu terminu składania wniosków do końca lutego 2026 r. i zmniejszeniu budżetu programu do 150 mln zł.
Jak uzasadniono, zmiany miały umożliwić efektywniejsze wykorzystanie środków publicznych, w tym ich ewentualne przeznaczenie na inne programy. Już kilkanaście dni później nabór został zamknięty ze względu na znaczne zainteresowanie Programem i szybkie wykorzystanie dostępnego budżetu.
Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają wnioski o podjęcie interwencji w sprawie sposobu zakończenia naboru. Obywatele czują się poszkodowani - wskazują, że planowali ubiegać się o dofinansowanie, ale nie zdążyli złożyć wniosków w terminie przed 20 lutego 2026 r. Tymczasem ponieśli już znaczące koszty związane z zakupem i montażem przydomowej instalacji wiatrowej lub magazynu energii.
W opinii RPO osoby, które zdecydowały się na zakup i montaż przydomowych turbin wiatrowych, powinny otrzymywać rzetelne, jasne i aktualne informacje o dostępnych środkach i ryzyku wcześniejszego zakończenia naboru wniosków. Nie powinny być zaskakiwane nagłym zamknięciem programu.
RPO chce wiedzieć, czy NFOŚiGW informował o kończących się środkachRzecznik Sylwia Gregorczyk-Abram prosi minister klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę o wyjaśnienia. Pismo zamieszczamy pod artykułem.
Po pierwsze pyta, czy od dnia 3 do dnia 19 lutego 2026 r. Fundusz informował osoby zainteresowane uzyskaniem dofinansowania w ramach Programu o wyczerpywaniu się środków przeznaczonych na jego realizację, a jeżeli tak, to kiedy dokładnie i w jaki sposób?
Pyta też o przebieg rozmów, jakie obywatele czujący się poszkodowani prowadzili z przedstawicielami resortu już w marcu oraz jakie działania naprawcze zamierza podjąć Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Osobny wątek stanowi konflikt między niedoszłymi beneficjentami programu a NFOŚiGW. Jak wskazuje RPO założyli oni stronę internetową - opisali swoją sytuację i działania Funduszu, które, w ich ocenie, doprowadziły do znacznie niekorzystnej dla nich sytuacji. Wskazywali głównie na brak informacji ze strony Funduszu o szybkim wyczerpywaniu się środków. Ich krytyczne wypowiedzi spotkały się z reakcją Funduszu, który wezwał część komentujących do zaprzestania naruszania jego dóbr osobistych i możliwości wezwania na drogę postępowania sądowego.
RPO podkreśla, że organy władzy publicznej i podmioty wykonujące zadania publiczne powinny ze swej istoty tolerować kontrolę i krytykę społeczną. W przypadku pomówień lub dezinformacji - mogą korzystać z innych form reakcji np. wyjaśnień publicznych czy kampanii informacyjnych. Jednak wnoszenie pozwów o ochronę dobrego imienia może ograniczać swobodę wypowiedzi i zniechęcać ludzi do zabierania głosu w sprawach publicznych.
- podkreśla Sylwia Grzegorczyk-Abram.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
DO POBRANIA
Do MKiS ws. programu Moja elektrownia wiatrowa
80.4 KB format pliku: PDF