Nawet co drugie miejsce pracy w unijnej motoryzacji może zniknąć przez technologiczną transformację sektora. Choć dla większości państw oznacza to poważne straty, Polska – w zależności od scenariusza – może wyjść na zmianach na plus.
Niemiecki związek pracodawców branży metalowej i elektrycznej Gesamtmetall zamówił w Instytucie Fraunhofera badania dotyczące wpływu obecnych regulacji na poziom zatrudnienia w firmach motoryzacyjnych. Wnioski z tych badań mogą zatrważać. Według IF do 2040 roku może zniknąć niemal połowa z 1,6 mln obecnych miejsc pracy w branży.
Według badania „obecne przepisy UE, które przyspieszają przejście na samochody osobowe zasilane wyłącznie bateriami do 2035 r., spowodują utratę około 726 000 miejsc pracy (-45 proc.) i spadek o około 95 mld euro (-38 proc.) wartości dodanej w porównaniu z 2025 r. w europejskim przemyśle motoryzacyjnym do 2040 r., z łącznej liczby około 1,6 mln miejsc pracy (-45 proc.)”.
W Niemczech ten poziom utraty miejsc pracy może być znacznie mocniejszy. „Wysokie podatki i opłaty, droga energia, wysokie koszty pracy, nadmierna biurokracja” – to przyczyny, dla których w ocenie niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Motoryzacyjnego VDA nowe miejsca pracy tworzą się w innych krajach, a nie w Niemczech. Trudno polemizować, patrząc choćby na mapę inwestycji chińskich koncernów w Unii Europejskiej.
Według VDA od 2019 roku Niemcy straciły już w motoryzacji 100 000 miejsc pracy, a do 2035 roku mogą stracić kolejnych 125 000 etatów. To o 35 000 więcej niż VDA przewidywała w 2024 roku.
Otwartość technologiczna: PHEV i range extender zamiast szybkiego końca spalinówek?Zarówno Gesamtmetall jak i VDA wskazują na potrzebę zachowania otwartości technologicznej, co według nich oznacza nadanie większej roli hybrydom plug in (PHEV) i samochodom wykorzystującym technologie Range Extender. Montuje się w nich silniki spalinowe, które nie napędzają kół, ale w razie potrzeby generują prąd, wydłużając zasięg.
Mówiąc inaczej, Niemcy widzą szanse na zmniejszenie strat w wydłużeniu okresu wykorzystywania silników spalinowych. Na razie unijne przepisy zakładają, że po 2035 roku można będzie rejestrować wyłącznie samochody z silnikami elektrycznymi, zasilanymi przez prąd z baterii lub ogniw paliwowych.
Badania przeprowadzone przez Instytut Fraunhofera dla Gesamtmetall zawierają 4 możliwe scenariusze. Wszystkie bardzo pesymistyczne. Według nich nawet utrzymanie do 2040 roku sprzedaży hybryd PHEV oraz aut z range extenderami spowoduje zmniejszenie wartości dodanej, uzyskiwanej przez unijny przemysł motoryzacyjny o 90 – 95 mld euro. Jedynie w przypadku utrzymania takiego samego rozwoju rynku jak w Azji i Ameryce Północnej, a więc bez całkowitego zakazu sprzedaży aut spalinowych, straty mogłyby zostać ograniczone do 60 mld euro.
Wskazane straty to wynik netto, uwzględniający zyski, jakie ma dać rozwój nowych technologii. W przypadku strat na poziomie 95 mld euro, zestawiono 118 mld euro strat na utracie silników spalinowych i 18 mld euro, o jakie zwiększy wartość dodaną unijnego przemysłu motoryzacyjnego rozwój produkcji nowych technologii. Dla straty 60 mld euro wartości te wynoszą odpowiednio 81 mld euro i 21 mld euro.
Spadek udziału Europy w sprzedaży aut i problem konkurencyjności UEBadanie przewiduje, że udział Europy w łącznej sprzedaży aut na rynkach Europy, Ameryki Północnej i Azji spadnie z około jednej czwartej obecnie do 18 proc. w roku 2040.
Według badania IF „spadek wartości dodanej nie wynika wyłącznie ze zmian technologicznych, ale jest również spowodowany zmianą warunków rynkowych i pozycji konkurencyjnej Europy ze względu na malejące znaczenie jej rynku krajowego”. To miałoby nastąpić w każdym przypadku, ale przy utrzymaniu planowanych zakazów rejestracji aut spalinowych znacznie szybciej.
Sytuacja zmienia się, kiedy spojrzymy na prognozy przygotowane przez IF dla poszczególnych krajów, w których obecnie produkcja motoryzacyjna ma duże znaczenie.
Austria, Włochy i Francja tracą najmocniej. A co z Polską?Zdaniem IF najmocniej zmiany odczują Austria i Włochy, gdzie wartość dodana przemysłu motoryzacyjnego w roku 2040 będzie odpowiednio o 94 proc. i 90 proc. niższa niż w roku 2025. Nieco mniej, bo 73 proc. straci Francja. W przypadku tych krajów straty są liczone w kilkunastu miliardach euro. Niemcy mają stracić 64 proc. wartości dodanej, ale w żywej gotówce to największa strata w UE, sięgająca 54,2 mld euro.
Polska miałaby stracić tylko 5 proc. swojej wartości dodanej w motoryzacji, czyli niecały 1 mld euro. Niestety IF bardzo zdawkowo wyjaśnia przyczyny szacowanych zmian w stosunku do największych krajów UE, a w wypadku Polski nic nie tłumaczy.
Wzrost o 7 proc., a więc o 1,2 mld euro notuje Hiszpania. Trzydziestoprocentowy wzrost w Czechach jest równy kwocie 4,5 mld euro. Niekwestionowanym królem wzrostu byłyby Węgry, które mają zyskać 18,1 mld euro, co oznacza skok o 83 proc.
Przy czym spadki i wzrosty w poszczególnych krajach są wynikiem m.in. przenoszenia produkcji z krajów o wyższych kosztach, do państw niskokosztowych, oczywiście jak na warunki Unii Europejskiej.
Scenariusz „reform”: energia, biurokracja i automatyzacja. Kto może wygrać?Instytut Fraunhofera widzi możliwości wzrostu wartości dodanej w niemieckich firmach, ale w bardzo teoretycznym scenariuszu, który zakłada „ukierunkowaną poprawę warunków lokalizacyjnych dla energochłonnych i kapitałochłonnych gałęzi przemysłu”. W myśl tego scenariusza luka w średnich kosztach energii między USA i UE została zmniejszona do około 20 proc., czas oczekiwania na zatwierdzenie został skrócony do maksymalnie trzech lat, a działania te są uzupełniane przez umiarkowane reformy rynku pracy, automatyzację wewnętrzną i konsekwentną redukcję biurokracji.
W tym scenariuszu „wysoce zautomatyzowane i zaawansowane technologicznie linie produkcyjne (skomplikowane przekładnie, silniki elektryczne, elektronika mocy, produkcja podzespołów do akumulatorów) pozostają w kilku wysokowydajnych klastrach w Niemczech i Europie Środkowo-Wschodniej, podczas gdy nisko-technologiczna, wysokowolumenowa produkcja nadal migruje do regionów o większej efektywności kosztowej”.
W tym wariancie wartość dodana unijnej motoryzacji może wzrosnąć i to nawet o 130 mld euro. Nadal ogromne straty ponosi branża w Austrii, Włoszech i Francji. W Hiszpanii wartość dodana rośnie o 100 proc., w Polsce o 190 proc., a na Węgrzech nawet o 300 proc. Niemieckie firmy zyskałyby około 6 proc.
Tak jak w obu scenariuszach Hiszpania i Węgry zyskują, tak w obu Słowacja i Rumunia tracą. W pierwszym scenariuszu około trzech czwartych swojej wartości dodanej, a w drugim, tym bardziej optymistycznym „tylko” niecałą połowę.
Szkoda, że ten drugi scenariusz wydaje się z dzisiejszej perspektywy niezwykle mało prawdopodobny. Musiałby oznaczać bardzo głębokie reformy w Unii Europejskiej i sposobie jej funkcjonowania
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Motoryzacja spada za krawędź opłacalności. Branża coraz śmielej spogląda na sektor obronny | 0 | 8.59 | 26-03-2026 |
| 2 | Duże redukcje w strategicznej branży. Ponad 100 tysięcy zwolnionych w dwa lata | 0 | 12.11 | 28-04-2026 |
| 3 | Motoryzacja na skraju zapaści. "Mówimy o zwolnieniu 150 tys. osób" | 0 | 10.29 | 17-01-2026 |
| 4 | Nowe przepisy mają uratować europejską motoryzację. Wszystko jednak będzie zależeć od szczegółów | 0 | 8.65 | 05-03-2026 |
| 5 | Alarm dla europejskiej motoryzacji. Nasila się groźne zjawisko | 0 | 8.38 | 03-03-2026 |
| 6 | Niemiecka grupa motoryzacyjna tnie sprzedaż i notuje stratę. Koncern wdraża środki zaradcze | 0 | 7.43 | 19-03-2026 |
| 7 | Багаевская: Утро 18 дек, Вт | 0 | 0 | 17-12-2018 |
| 8 | Дмитрий Борисов Стихи Любовь Такая разная То сладость То война ... | 0 | 0 | 21-02-2025 |
| 9 | ISL | Bengaluru will be keen on regaining consistency as it faces Mohammedan | 0 | 0 | 10-01-2025 |
| 10 | Филиал МИФИ в Волгодонске станет первым вузом в РФ по подготовке кадров в ветроэнергетике | 0 | 0 | 25-09-2019 |