Amerykański minister energii Chris Wright zapowiedział szybkie wznowienie pracy strategicznego saudyjskiego rurociągu Wschód-Zachód po niedawnym ataku bezzałogowców. Inaczej sprawę przedstawiała np. agencja AP i jej niezależne źródła.
Amerykański minister energii Chris Wright zapowiedział szybkie wznowienie pracy strategicznego saudyjskiego rurociągu Wschód-Zachód po niedawnym ataku bezzałogowców. Inaczej sprawę przedstawiała np. agencja AP i jej niezależne źródła.
EnergiaAmerykański sekretarz energii Chris Wright powiedział we wtorek, że uszkodzony przez proirańskie bojówki ropociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej wznowi działanie w ciągu kilku dni.
– To będzie krótka i tymczasowa przerwa – powiedział Wright w wywiadzie dla telewizji CNBC podczas spotkania ministrów energii G20 w Houston. Dodał, że przerwa w działaniu saudyjskiego ropociągu będzie "liczona w dniach".
Dzień wcześniej agencja AP podała, powołując się na anonimowych urzędników, że przerwa może potrwać nawet kilka tygodni.
Uszkodzenie ropociągu w Arabii SaudyjskiejRopociąg Wschód-Zachód transportuje ropę ze złóż we wschodniej części Półwyspu Arabskiego do portu Janbu nad Morzem Czerwonym i pozwala na częściowe ominięcie eksportu ropy przez Cieśninę Ormuz.
W ubiegłym tygodniu został on uszkodzony przez ataki dronowe. Władze saudyjskie obarczyły odpowiedzialnością za uderzenia proirańskie bojówki w Iraku. Przerwa w dostawach ropy tą drogą spowodowała kolejne wzrosty cen surowca.
Drogą tą przesyłano dotąd ok. 4 mln baryłek ropy dziennie – co stanowi ok. 4 proc. światowej podaży.
Ropociąg Wschód-Zachód i terminal w Janbu stały się głównym, alternatywnym szlakiem eksportu saudyjskiej ropy po wybuchu wojny USA z Iranem pod koniec lutego. Teheran ograniczył żeglugę przez Cieśninę Ormuz, przez którą transportowano wcześniej znaczną część przeznaczonej na eksport ropy z Arabii Saudyjskiej.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński
Czytaj więcej

Reklama