Śląsk nie powinien uzależniać rozwoju od jednej gałęzi gospodarki - przekonuje marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa. Region ma stawiać na różnorodność, m.in. AI, drony i technologie kosmiczne, a środki z FST mają zostać wydane w całości.
Śląsk nie powinien uzależniać rozwoju od jednej gałęzi gospodarki - przekonuje marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa. Region ma stawiać na różnorodność, m.in. AI, drony i technologie kosmiczne, a środki z FST mają zostać wydane w całości.
Marszałek Wojciech Saługa przekonuje, że Śląsk przechodzi transformację od setek lat. Najpierw region lasów i borów stał się jednym z najważniejszych europejskich ośrodków przemysłowych. Później zmieniał się wraz z kolejnymi etapami rozwoju gospodarczego. Teraz - zdaniem Saługi - czas na sztuczną inteligencję, drony, przemysł kosmiczny i nowe technologie.
Śląsk nie może powtórzyć błędu skupiania się na jednej branżyWojciech Saługa przestrzega jednak przed próbą wskazania jednej gałęzi gospodarki, która miałaby stać się nowym "węglem" województwa.
Oby nie jednej branży, bo potem upadek jednej branży powoduje, że dostajemy zadyszki
- mówi marszałek.
Jako przykład podaje motoryzację. Gliwice, Tychy i Bielsko-Biała przez lata były symbolami sukcesu przemysłu samochodowego. Dziś ta branża sama musi się zmieniać pod presją nowych technologii i konkurencji z Chin.
- Dzisiaj przemysł motoryzacyjny dostał zadyszki. Chińskie samochody zaczynają wypierać europejskie samochody z rynku. I widzimy, że to nie do końca było dobre tylko tak na jednej branży. Więc już się transformujemy z samochodów spalinowych być może na samochody elektryczne, gdy fabryka wybuduje się i zacznie produkować w Jaworznie - mówi Saługa.
Jego zdaniem podobnie będzie z kolejnymi technologiami.
My za chwilę będziemy się transformować, tak przypuszczam, z fotowoltaiki na coś nowego, bo postęp jest tak wielki i tak szybki, że dzisiaj nikt nie jest w stanie powiedzieć, co będzie za kilka lat
- przewiduje.
Dlatego przyszłość regionu ma opierać się raczej na różnorodności niż jednej specjalizacji. Wojciech Saługa wymienia m.in. sztuczną inteligencję, drony i technologie kosmiczne.
Marszałek nie ma wątpliwości: FST będzie wydany do ostatniej złotówkiJednym z najważniejszych narzędzi transformacji jest Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. Województwo śląskie ma do dyspozycji ponad 9,5 mld zł z tego instrumentu. Według danych przedstawionych we wrześniu przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej do tego czasu zakontraktowano ponad 7,2 mld zł, czyli 76,1 proc. całej alokacji.
W kwietniu podczas Regionalnej Rady ds. Transformacji Śląska zwracano uwagę na konieczność przyspieszenia wydawania pieniędzy. Wojciech Saługa przekonuje, że ten problem został ograniczony.
Przyspieszyliśmy. Wydamy je do ostatniej złotówki
- deklaruje marszałek.
Jak dodaje, tempo jest istotne, ponieważ unijne pieniądze wiążą się z konkretnymi terminami i zasadami rozliczania.
- Unia daje pieniądze, ale też ma zasady. Jeżeli przekroczymy jakieś terminy, jakaś faktura nie wpłynie w jakimś momencie, to te pieniądze mogą być utracone bezpowrotnie - mówi.
FST dla Śląska jest największą częścią europejskiego wsparcia transformacji regionu. Zgodnie z informacjami Ministerstwa Funduszy na województwo przypada ok. 2,22 mld euro z FST, w tym ok. 1,25 mld euro z instrumentu NextGenerationEU, które muszą zostać wydane do 2026 r.
Środki europejskie realnie zmieniają nasz krajMarszałek nie chce jednak, aby transformację Śląska sprowadzać wyłącznie do unijnych dotacji. Jego zdaniem pieniądze publiczne mają przede wszystkim pomóc przedsiębiorcom w znalezieniu nowych rynków, gdy zmniejsza się znaczenie tradycyjnego przemysłu.
- Środki na sprawiedliwą transformację głównie były kierowane do przedsiębiorców po to, żeby oni, jeżeli tracą kontrakty z górnictwem, z hutnictwem, bo tego jest coraz mniej, żeby szukali nowego sensu dla siebie - mówi.
Jego zdaniem właśnie przedsiębiorcy są najważniejszymi wykonawcami transformacji.
- To nie politycy, to nie żaden marszałek Saługa ani nikt inny. To ludzie, którzy ciężko pracują, a przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy ryzykują własne pieniądze i poświęcają własne życie na budowanie biznesów - podkreśla.
Wojciech Saługa jednocześnie opowiada się za pragmatycznym podejściem do energetyki. Jako przykład wskazuje Tauron, który - jak mówi - nadal zakłada wykorzystanie aktywów węglowych, jednocześnie inwestując w nowe źródła energii.
Bardzo mi się dzisiaj podobała ta strategia Tauronu, że węgiel dalej zostaje, bo musi być, bo to nie jest ideologiczne
- mówi marszałek.
Nie oznacza to jednak, że Śląsk powinien próbować zatrzymać zmiany technologiczne.
- Nie możemy się obrażać, że są nowocześniejsze technologie, lepsze technologie, tańsze technologie i cały świat te technologie wdraża. Gdybyśmy zostali przy węglu jako Polska, to nagle byśmy się stali zaściankiem Europy czy świata - ocenia.
Zdaniem Wojciecha Saługi właśnie połączenie tych dwóch podejść - bezpieczeństwa i otwartości na nowe technologie - powinno być podstawą dalszej transformacji regionu.
- Transformacja to po prostu ciągła zmiana - podsumowuje marszałek.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.