Recykling nie domknie obiegu surowców bez ekoprojektowania, większego udziału recyklatów, nowych technologii i przewidywalnych regulacji - stwierdzili uczestnicy panelu o GOZ podczas Business PRECOP w Katowicach.
Recykling nie domknie obiegu surowców bez ekoprojektowania, większego udziału recyklatów, nowych technologii i przewidywalnych regulacji - stwierdzili uczestnicy panelu o GOZ podczas Business PRECOP w Katowicach.
Aby zamknąć obieg surowców, nie wystarczy sam recykling. Potrzebne są dobrze zaprojektowane produkty, większe wykorzystanie recyklatów, nowe technologie, stabilne prawo i sprawniejsze wdrażanie wypracowanych rozwiązań - zauważyli przedstawiciele firm, organizacji branżowych, nauki i administracji podczas panelu „GOZ bez sloganów. Czy recykling w Polsce może się opłacać”, który odbył się w trakcie Business PRECOP w Katowicach.
Andrzej Grzymała, wiceprezes zarządu i dyrektor zarządzający RLG Polska, zwracał uwagę, że o tym, co stanie się z produktem po zakończeniu jego użytkowania, trzeba myśleć już na etapie projektowania.
- Recykling zaczyna się przy desce kreślarskiej. Jeżeli dobrze zaprojektujemy produkt, to będzie znacznie łatwiej go zagospodarować po użyciu - mówił.
GOZ zaczyna się w projekcie produktu. Co utrudnia ekoprojektowanie?Jak zaznaczył, projektowanie z myślą o recyklingu nie zawsze jest jednak proste. Producenci muszą bowiem pogodzić ze sobą wiele różnych celów. Dobrym przykładem są opakowania żywności: mniejsze porcje mogą oznaczać większą liczbę opakowań, podczas gdy większe opakowania mogą z kolei przyczyniać się do marnowania żywności.
To trudny proces, ale bardzo ważny. Jeżeli dobrze to przygotujemy, będziemy w stanie dobrze wykorzystać produkty ponownie
- przekonywał Grzymała.
Jego zdaniem kluczowa jest także współpraca przedsiębiorców z administracją i podmiotami zajmującymi się zagospodarowaniem odpadów. - Potrzebna jest rozmowa z instalacjami, producentami, bo wtedy wiele rzeczy okazuje się łatwiejszych - dodał.
Recyklaty w produkcji, nie tylko recykling. To kluczowa sprawaNa inny aspekt zwrócił uwagę Andrzej Kubik, prezes Polskiego Stowarzyszenia Recyklerów Opon. Jego zdaniem w dyskusji o gospodarce obiegu zamkniętego zbyt często utożsamia się zamykanie obiegu z samym zbieraniem i przetwarzaniem odpadów. - Sama zbiórka, a nawet recykling to nadal gospodarka liniowa. Cyrkularna zaczyna się, gdy wykorzystamy te surowce ponownie - wskazywał.
Dlatego, jak przekonywał, uwaga powinna koncentrować się nie tylko na poziomie recyklingu, ale przede wszystkim na tym, co dzieje się z odzyskanymi materiałami później. Kluczowe jest ich wykorzystanie do produkcji nowych wyrobów.
- Nie powinniśmy mówić o potrzebie zwiększenia recyklingu, a o konieczności zwiększenia recyklatu w produkcji nowych produktów - powiedział Kubik.
To właśnie popyt na materiały pochodzące z recyklingu może w jego ocenie przesądzić o tym, czy cały system rzeczywiście zacznie działać w obiegu zamkniętym.
Nowe technologie i wdrożenia w recyklingu. Dlaczego idą wolno?Jedną z barier pozostaje także tempo wprowadzania nowych rozwiązań. Joanna Kulczycka z Wydziału Zarządzania Akademii Górniczo-Hutniczej, członkini International Resource Panel i Rady Klimatycznej UN Global Compact Network Poland, zwróciła uwagę, że pomysłów na rozwój recyklingu nie brakuje.
Ciekawych technologicznie rozwiązań, które promują recykling, jest wiele, ale zwykle kończy się to na etapie pomysłów. Wdrożenie ich idzie nam powoli
- oceniła.
Problemem nie jest więc wyłącznie znalezienie odpowiedniej technologii. Równie ważne okazują się warunki, w których można ją wdrożyć i skalować.
O trwających pracach nad regulacjami dotyczącymi ekoprojektowania mówiła Zuzanna Lulińska, naczelnik Wydziału Gospodarki o Obiegu Zamkniętym w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Jak wyjaśniła, na poziomie Unii Europejskiej określane są wymagania dotyczące cech i celów dla poszczególnych grup produktów.
Nie zawsze wszystkie te cele da się osiągnąć, oczywiście. Jesteśmy w trakcie tworzenia takich zapisów dotyczących wymagań ekoprojektowania dla poszczególnych grup produktów
- stwierdziła.
Lulińska przypomniała jednocześnie, że GOZ nie może być sprowadzany wyłącznie do recyklingu. Cały proces zaczyna się znacznie wcześniej - już na etapie projektowania produktu i planowania jego całego cyklu życia.
- Pamiętajmy, że gospodarka obiegu zamkniętego nie dotyczy tylko recyklingu. Pierwszym etapem jest ekoprojektowanie, które później wpływa na to, jak radzimy sobie z produktami pozostającymi na końcu ich cyklu życia - wskazywała.
Uczestnicy dyskusji zgodnie wskazywali również na znaczenie stabilnego i przewidywalnego prawa. Michał Mikołajczyk, prokurent i dyrektor ds. sprzedaży i relacji zewnętrznych w Rekopol Organizacji Odzysku Opakowań, jako jedną z największych barier dla rozwoju rynku odpadów wymienił właśnie otoczenie regulacyjne.
- Największą przeszkodą w ustabilizowaniu rynku odpadów jest złe prawo, brak prawa, niestabilne prawo - stwierdził.
Jego zdaniem problemem jest także brak kompleksowego podejścia i współpracy pomiędzy resortami. Niestabilność regulacyjna utrudnia przedsiębiorcom podejmowanie długoterminowych decyzji inwestycyjnych.
Jak możemy w tych warunkach usiąść z producentami, recyklerami i podjąć decyzje biznesowe, skoro albo prawo jest nietworzone, albo tworzone na zasadzie: wprowadźmy coś, a potem to znowelizujemy
- pytał retorycznie.
Podobnie sytuację ocenił Andrzej Grzymała. Jak wskazywał, w Polsce nie brakuje innowacyjnych pomysłów, ale problemem pozostaje przejście od ich opracowania do rzeczywistego wdrożenia. Przedsiębiorcy potrzebują przede wszystkim jasnych i stabilnych zasad, które pozwolą im planować inwestycje. - Jak przedsiębiorca ma inwestować, jeśli pan premier mówi jedno, a tydzień później pani minister mówi drugie? - pytał, wskazując niepewność regulacyjną jako jedną z istotnych barier dla biznesu.
Jak zaznaczył, firmy nie chcą działać wbrew prawu. Jeśli jednak przepisy są niejasne albo nie wiadomo, w jakim kierunku będą się zmieniać, przedsiębiorcy często wolą wstrzymać inwestycje i poczekać na rozwój sytuacji.
Wśród problemów wymieniał także bariery administracyjne i długi czas oczekiwania na niezbędne zmiany. Jako przykład podał rozszerzoną odpowiedzialność producenta. - Wdrażamy ROP, a nadal nie wiemy, jak mamy się do tego przygotować - zauważył.
System kaucyjny i koszty zbiórki. Ile zapłacą konsumenci?O kosztach i organizacji zbiórki mówiła Anna Kozłowska, prezes zarządu w Polskim Systemie Kaucyjnym. Zwróciła uwagę, że selektywność powinna dotyczyć także zbiórki ręcznej, która nie zawsze zapewnia odpowiednie rozdzielenie poszczególnych frakcji.
W jej ocenie system kaucyjny należy oceniać nie tylko przez pryzmat liczby zebranych opakowań, lecz także kosztów ich zbiórki.
- Musimy oceniać system także z poziomu kosztów - podkreślała.
Polska różni się od części innych krajów europejskich liczbą operatorów działających w systemie. Zdaniem Kozłowskiej konkurencja może poprawiać efektywność, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście prowadzi do obniżania kosztów. Istnieje natomiast ryzyko, że przerodzi się w konkurencję cenową i wzajemne przerzucanie stawek.
Ta konkurencja musi być zdrowa i musi niwelować koszty. Bo my jako konsumenci nie możemy płacić więcej dlatego, że konkurencja zwiększa koszty systemu. Powinniśmy zapłacić nie więcej niż mieszkańcy krajów, gdzie jest jeden operator
- przekonywała.
Jak przyznała, trzeba mieć świadomość, że część kosztów funkcjonowania systemu ostatecznie poniosą klienci. - Dlatego tak ważne jest, żeby koszt działania systemu nie był wyższy niż w innych krajach europejskich - podkreślała.
Biznes jest zainteresowany finansowaniem rozwiązań związanych z GOZMichał Mikołajczyk odniósł się również do kwestii finansowania ochrony środowiska przez przedsiębiorców. Jak podkreślał, wbrew pojawiającym się opiniom biznes jest zainteresowany finansowaniem rozwiązań związanych z gospodarką obiegu zamkniętego. Warunkiem jest jednak przejrzystość systemu i jasne określenie, na co trafiają środki.
Na niczym nam nie zależy tak, jak na GOZ. Wiemy, że inaczej się nie da i chcemy płacić, ale chcemy płacić za to, co my wprowadzimy, a nie za to, że jest dziura budżetowa i trzeba dofinansować zbiórkę odpadów bio albo gabarytów w gminie
- mówił.
Jego zdaniem przedsiębiorcy chcą mieć pewność, że ponoszone przez nich koszty rzeczywiście służą budowie sprawnego systemu gospodarki obiegu zamkniętego. Środowisko biznesowe przedstawia też własne propozycje dotyczące kształtu systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Odpady jadą za granicę, bo w Polsce brakuje instalacji. „Potrzebujemy więcej takich zakładów” | 0 | 8.56 | 17-09-2026 |
| 2 | Spalarni odpadów jednak nie będzie. Projekt nieuzasadniony ekonomicznie | 0 | 6.73 | 24-09-2026 |
| 3 | Jeśli nie węgiel, to co? "Odpady to lokalnie dostępne paliwo" | 0 | 9.93 | 06-10-2026 |
| 4 | Wszystkie pojemniki dostaną czipy. Mieszkańcy odpowiedzą nawet za cudze odpady | 0 | 8.89 | 07-10-2026 |
| 5 | AI w przemyśle daje realne oszczędności. Ale wdrożenie nie zawsze się opłaca | 0 | 6.54 | 10-09-2026 |
| 6 | Wystartowała rejestracja na Business PRECOP. Jak przygotować biznes na wyzwania przyszłości? | 0 | 5.8 | 01-09-2026 |
| 7 | Pięć lat to superekspres. Procedury przy rewitalizacjach ciągną się w nieskończoność | 0 | 7.02 | 05-10-2026 |
| 8 | Polska i pięć państw UE apelują o europejski plan dla sektora AGD | 0 | 7.4 | 24-09-2026 |
| 9 | Koniec z dominacją big techów w chmurze? KE ma plan, polska branża się spiera | 0 | 7.84 | 11-09-2026 |