Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Państwo bezradne w walce ze scamem. Wiceminister przyznaje: są tylko dwa wyjścia

Дата публикации: 25-08-2026 18:42:55

- Państwo obecnie może albo zwrócić się do Brukseli o kontrole i kary, albo wyłączyć cały portal (...) Nie ma nic po środku - tak wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski mówi o metodach, jakimi dysponuje obecnie polski rząd w walce ze scamem. - Dziś państwo nie ma żadnych narzędzi, aby coś z tym zrobić - podkreśla.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w rozmowie z Rynkiem Zdrowia zapowiada prace nad nowymi przepisami w zakresie przetwarzania danych m.in. przez podmioty medyczne. To efekt cyberataku na firmę MyDr.
  • Ponad 2 tygodnie od upublicznienia pierwszych informacji o cyberataku na MyDr Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że dane Polaków objętych incydentem znajdą się na rządowej stronie BezpieczneDane.gov.pl. Przedstawiciel resortu tłumaczy, dlaczego do tej pory sprawdzenie tych informacji nie jest możliwe. 
  • W ostatnich dniach walkę ze scamem na platformach Mety zaostrzył przedsiębiorca Rafał Brzoska. - Nie mamy dziś narzędzi dotyczących blokowania treści na portalach społecznościowych (...) to, co było, to ustawa, która została zawetowana przez pana prezydenta 9 stycznia - wskazuje Dariusz Standerski. 
Wyciek danych z MyDr. Będą nowe regulacje?

Według zapowiedzi wiceministra cyfryzacji Dariusza Standerskiego w tym tygodniu resort cyfryzacji ma przedstawić rozwiązania ustawowe w zakresie nowych obowiązków dla podmiotów masowo przetwarzających dane. To efekt cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane 19 mln Polaków. Incydent miał objąć 12 tys. placówek medycznych, które korzystały z systemu firmy do prowadzenia m.in. elektronicznej dokumentacji medycznej. To one mają teraz obowiązek informowania pacjentów o zdarzeniu. 

Według Standerskiego konieczne jest "zwiększenie odpowiedzialności podmiotów, które przetwarzają dane, a nie są administratorami tych danych", a także "koniecznie trzeba zwiększyć obowiązki podmiotów, które przetwarzają dane masowo, niezależnie od tego (...), czy one administrują tymi danymi, czy tylko je przetwarzają".

W rozmowie z Rynkiem Zdrowia potwierdził, że propozycja nowelizacji prawa w tym obszarze pojawi się w niedalekiej przyszłości. - Mam nadzieję, że po zaprezentowaniu zmian ustawowych w zakresie uszczelnienia tego systemu, cały sektor (medyczny) zrozumie, że swoboda prowadzenia działalności gospodarczej i zawierania umów kończy się tam, gdzie masowo przetwarzane są dane - podkreślił.

Jak dodał, to, jakie firmy miałoby objąć nowe prawo, konsultowane jest z Urzędem Ochrony Danych Osobowych. - To ten urząd ma najwięcej praktycznej wiedzy w tym zakresie i tu będziemy zdawać się na specjalistów. To jasne, że liczba (posiadanych danych przez określoną firmę - przyp. red.), o której mówimy, będzie znacznie poniżej progu, jaki objął ten wyciek. Będziemy to ustalać na podstawie wcześniejszych doświadczeń - powiedział Dariusz Standerski. 

Jak opisywaliśmy, w poniedziałek po raz pierwszy po cyberataku publicznie głos zabrał Piotr Miluski, CEO MyDr. W swoim oświadczeniu podkreślił: - Chcę przeprosić za niepokój, stres i niepewność, które spowodowała ta sytuacja. Przepraszam każdego pacjenta i każdego naszego użytkownika, niezależnie od tego, czy incydent w ogóle dotyczy jego danych. Wiem, że obawa o swoje dane medyczne nie jest zwykłym stresem - napisał. 

Czytaj więcej

Kiedy dane Polaków znajdą się na BezpieczneDane.gov.pl?

Kontrowersje w przypadku tej sprawy wzbudza także fakt, że resort cyfryzacji na konferencji prasowej informującej o incydencie w MyDr poinformował, że na stronie BezpieczneDane.gov.pl każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane znalazły się rękach przestępców (jak na razie nie zostały ani sprzedane, ani opublikowane w darknecie - przyp. red.). 

Do tej pory jednak - 2 tygodnie po upublicznieniu pierwszych informacji o incydencie - dane Polaków nie znalazły się w rządowym serwisie.

- Minister cyfryzacji nie bierze udziału w śledztwie, a policja i prokuratura. Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego, wszystkie takie czynności muszą być poprzedzone postanowieniem prokuratora. Postanowienie już jest, policja po zabezpieczeniu tych danych - aby mogły zostać bezpiecznie przekazane do NASK - przekaże je instytucji. Potem potrzeba około 6 godzin, aby "wgrać" te dane na platformę. Pytania, kiedy opublikowane zostaną dane, trzeba kierować do policji - tłumaczył w odpowiedzi na to pytanie Dariusz Standerski. 

Walka ze scamem. "Państwo nie ma narzędzi"

W ostatnich dniach na bieżąco opisujemy w WNP batalię szefa InPost Rafała Brzoski z Metą. Przedsiębiorca walczy z technologicznym gigantem od ponad dwóch lat i mimo wyroku sądów, fałszywe reklamy z jego wizerunkiem nadal pojawiają się w mediach społecznościowych należących do koncernu. 

Dariusz Standerski pytany o tę kwestię zaznacza, że "wyścig z reklamowym scamem się nie kończy, bo z roku na rok widać wzrost blokowanych stron o kilkadziesiąt procent".

Jesteśmy przygotowani technicznie, aby obsługiwać jeszcze więcej takich reklam (tj. zgłaszać je do usunięcia przez platformę - przyp. red.), ale nie mamy dziś narzędzi dotyczących blokowania treści na portalach. Państwo obecnie może albo zwrócić się do Brukseli o kontrole i kary, albo wyłączyć cały portal. Zgodzimy się chyba, że wyłączenie portalu byłoby nieproporcjonalne do tego, co tam się dzieje. Nie ma nic po środku - zauważył wiceminister cyfryzacji. 

Jak dodał: - To, co było, to ustawa, która została zawetowana przez prezydenta 9 stycznia br. Ustawa w tym zakresie ponownie znalazła się w Sejmie i ponownie trafi na biurko prezydenta w ciągu 2 miesięcy. Mam nadzieję, że pan prezydent, który często sam pada ofiarą takich przestępstw (scamu - przyp. red.), tę ustawę podpisze. Dziś państwo nie ma żadnych narzędzi, aby coś z tym zrobić - stwierdził Standerski. 

Podkreślił też, że w tym przypadku Rafał Brzoska "nie uruchomił aparatu państwa, bo aparat państwa jest dla każdego obywatela".

- Jesteśmy od tego, aby miliony obywateli miały narzędzia w ręku (do usuwania scamu). Gdyby prezydent tę ustawę podpisał, to każdy obywatel miałby możliwość zgłoszenia nielegalnych treści do odpowiednich organów - podsumował. 

Obywatel kontra platforma

Jak wskazał Standerski, obecnie jedyną możliwością walki z fałszywymi reklamami wykorzystującymi wizerunek danej osoby jest ścieżka odszkodowawcza - w ramach przepisów prawa cywilnego czy o ochronie danych osobowych.

- Prezydent zawetował ustawę, która nie tylko dotyczyła oszustw finansowych, ale też przepisy dotyczące blokowania treści zawierających wykorzystanie seksualne nieletnich, nakłaniających do popełnienia samobójstwa czy prezentujące okaleczenia, handel ludźmi - zakończył ten wątek wiceminister cyfryzacji. 

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Tak rząd pomoże polskim firmom technologicznym w ekspansji zagranicznej. Powstała specjalna platforma01026-08-2026
2Są nowe informacje ws. wycieku danych 19 mln Polaków010.0518-08-2026
3Minister nauki mówi o zmianach w finansowaniu. "Trzeba pójść szlakiem Grecji czy Hiszpanii"07.8613-07-2026
4Miliony Polaków dostały Alert RCB. Rządowa strona nie wytrzymała06.6631-07-2026
5Polskie uczelnie na celowniku cyberprzestępców. Przez to są "atrakcyjnym celem"07.908-08-2026
6Największy cyberatak w historii Polski. Szef MyDr po dwóch tygodniach zabiera głos07.5924-08-2026
7Oszustwa z Brzoską to wierzchołek góry lodowej. Fałszywe reklamy zalewają Facebooka08.0720-08-2026
8Capitol Hill wants to know if executive branch, foreign allies coordinated enough to combat scams07.4306-08-2026
9Chce skończyć ze zmianami grafiku na ostatnią chwilę. "Problem wymaga pilnej interwencji"08.8208-05-2026
10Депутат Немкин: перечень мер для реагирования на кибермошенников могут расширить0025-05-2025

Классификация: Экономика. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 5.97. Источник: www.wnp.pl.