Wojciech Balczun potwierdził, że Węglokoks prowadzi przejęcie zakładu produkującego rury o dużych średnicach dla sektora przesyłowego. Nazwa nie padła, ale opis wskazuje na Ferrum. Inwestycje mają ruszyć w tym roku i trwać do 2028.
Wojciech Balczun potwierdził prowadzoną akwizycję w odpowiedzi na interpelację posła Jarosława Wieczorka. Były wojewoda śląski pytał o losy Huty Łabędy, a przede wszystkim o zaplanowane jeszcze przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, ale dotąd nieuruchomione inwestycje w rozwój segmentu rurowego tej spółki.
Jarosław Wieczorek w swojej interpelacji przypomniał, że w roku 2022 Węglokoks podpisał ze Skarbem Państwa umowę o podwyższenie kapitału z przeznaczeniem na inwestycje rozwojowe i otrzymał 562 mln złotych na inwestycje w hutniczej części grupy. W wyniku tego dofinansowania Huta Łabędy SA, jedna ze spółek należących do Węglokoksu, zaplanowała i rozpoczęła proces inwestycyjny.
„Inwestycja w Hucie Łabędy SA obejmować miała nową izolernię, która miała wydłużyć łańcuch wartości dla przyszłościowego segmentu rurowego w spółce. Istotnym powodem wystąpienia o budowę własnej izolerni jest fakt, iż produkowane w Hucie Łabędy SA rury stalowe, tzw. czarne, sprzedawane są do firm pośredniczących, te z kolei dodając izolację, uzyskują dużo wyższe marże na rynkach międzynarodowych. Własna izolernia spowodowałaby, że huta mogłaby skrócić łańcuch dostaw, generując wyższe obroty, uzyskując dodatkowe marże, a nade wszystko stać się silnym podmiotem na rynkach międzynarodowych” – przypominał Jarosław Wieczorek.
Huta Łabędy pracowała przez lata głównie na potrzeby przemysłu górniczego, ale widząc zmniejszającą się liczbę zamówień z tego sektora, wynikającą z odchodzenia od wykorzystania węgla kamiennego, postanowiła dywersyfikować działalność. W ubiegłej dekadzie huta uruchomiła produkcję rur.
Huta Łabędy miała inwestować w nową izolernięPrzy wspomnianym dokapitalizowaniu dla Łabęd przewidziano program inwestycyjny „Budowa dwóch hal produkcyjnych oraz hali magazynowej wraz z dwiema liniami technologicznymi do izolacji zewnętrznych i wewnętrznych rur”, zakładający nakłady na poziomie 216,7 mln zł.
Czytaj więcej
Jarosław Wieczorek w swojej interpelacji podkreślał znaczenie izolerni, szczególnie w kontekście transformacji energetycznej, w wyniku której „produkty z zakresu izolowanych rur mają rosnący potencjał rynkowy”. Twierdzi, że zwiększyłaby ona konkurencyjność spółki na rynkach ciepłownictwa, gazownictwa i energetyki.
Izolacja rur jest jednym z najważniejszych elementów systemów grzewczych i ciepłowniczych, pozwalającym na znaczną redukcję strat ciepła (nawet o 40 GJ rocznie w typowych instalacjach) oraz obniżenie kosztów eksploatacji o około 20 proc. – pisał Jarosław Wieczorek.
Były wojewoda pytał o przyczyny wstrzymania tej inwestycji, czy są jakieś inne plany inwestycyjne i czy w ogóle „w ramach Grupy Kapitałowej Węglokoks istnieje długoterminowa strategia transformacji produkcji Huty Łabędy SA, uwzględniająca konieczność dywersyfikacji”.
Izolernia według MAP: uzasadniona, ale droga i ryzykownaW odpowiedzi Wojciech Balczun stwierdził, że zmiany, jakie zaszły na rynku stali w Polsce i Unii Europejskiej od podpisania umowy do roku 2024 spowodowały konieczność „weryfikacji założeń biznesplanów inwestycji rozwojowych w segmencie hutniczym pod kątem ich celowości i rentowności”, co obejmowało także inwestycję w Hucie Łabędy.
W wyniku analizy projektu z udziałem zewnętrznej firmy doradczej Ernst & Young sp. z o.o. Consulting sp.k. stwierdzono istotne odchylenia przyjętych założeń projektu od realiów oraz projekcji rynkowych tworzonych w roku 2024, co skutkowało znaczną zmianą modelu ryzyka, przepływów pieniężnych oraz rentowności projektu - wyjaśnia Wojciech Balczun.
Według ministra Balczuna analiza wykazała, że „inwestycja w rozwój tego segmentu posiada uzasadnienie biznesowe, jednak zakup nowych linii do produkcji rur oraz linii do produkcji izolacji wraz z budową odpowiednich hal wiąże się ze znacznymi nakładami, których zwrot, przy realiach rynku z roku 2024, jest obarczony szeregiem istotnych ryzyk”.
Wojciech Balczun potwierdził prowadzoną akwizycję w odpowiedzi na interpelację posła Jarosława Wieczorka. Ministerstwo woli przejąć istniejącą firmę, zamiast budować nowąWygląda na to, że MAP przyjął w tym wypadku nieco podobne stanowisko jak w przypadku budowy nowej stalowni z piecem elektrycznym w Hucie Pokój w Rudzie Śląskiej – zamiast budować nowy zakład (co w przypadku stalowni, w odróżnieniu od izolerni, uznano za całkowicie nieopłacalny projekt), postanowił przejąć istniejący.
„Alternatywą dla takiej inwestycji stała się możliwość nabycia po znacznie niższych kosztach zorganizowanej części przedsiębiorstwa (ZCP) o ugruntowanej pozycji w produkcji rur o dużych średnicach i szerokim doświadczeniu w dostawach dla sektora przesyłowego oraz jego przeniesienie na teren Huty Łabędy S.A. po wybudowaniu obiektów produkcyjnych” – napisał Wojciech Balczun.
Minister przyznał, że w pierwszej połowie ubiegłego roku przeprowadzono, zakończone wstępnym porozumieniem, negocjacje z zarządem i akcjonariuszami spółki będącej właścicielem przedmiotowego majątku produkcyjnego oraz określono ramy projektu i nakłady inwestycyjne.
Nowy projekt zakłada budowę nowego zakładu dla Ferrum w ŁabędachPo tej zmianie nowy projekt inwestycji realizowanej przez Hutę Łabędy zakłada 3 etapy. Pierwszym jest budowa kompleksu produkcyjno-magazynowego, do którego w trzecim etapie zostaną przeniesiony produkcyjne, organizacyjne i handlowe aktywa przejmowanego zakładu.
Drugi etap to „zakup 100 proc. udziałów w podmiocie prowadzącym działalność polegającą na produkcji rur stalowych ze szwem, a także wykonywania izolacji rur wykorzystywanych w przesyle gazu ziemnego, ropy naftowej oraz transportu mediów dla sektorów ciepłownictwa oraz wodno-kanalizacyjnego”.
Inwestycje mają być realizowane w okresie 2026-2028, z wykorzystaniem 300 mln złotych z Funduszu Reprywatyzacji. Efektem procesu „będzie uzyskanie przez ten zakład pozycji lidera na rynku rur ze szwem, w tym na rynku rur spiralnie spawanych na potrzeby infrastruktury krytycznej”.
Nazwa Ferrum nie pada, ale wskazanie zakresu działalności przejmowanej rurowni zdaje się nie pozostawiać wątpliwości. Polski segment produkcji rur skurczył się w ostatnich latach znacznie.