Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Problemy z "Czystego Powietrza" przejdą na nowy system? Przedsiębiorcy biją na alarm

Дата публикации: 25-02-2026 19:17:33

Zasadnicze ramy modelu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), wskazanego przez resort, mimo krytycznych uwag producentów, nie ulegną zmianie. Tak w rozmowie z WNP stwierdziła wiceminister klimatu Anita Sowińska.  Oznacza to, że nadzór nad nowym system będzie sprawował NFOŚiGW. Samorządowców ta zapowiedź cieszy, przedsiębiorców - poważnie niepokoi.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) od wielu miesięcy zmaga się z nieprawidłowościami w wypłacaniu środków z programu "Czyste Powietrze". Dalsze finansowanie tego programu przez Unię Europejską stoi pod znakiem zapytania. 
  • Mimo tego pod skrzydła NFOŚiGW już niebawem może trafić zupełnie nowy model gospodarowania odpadami - system rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Producenci będą płacić około 5 mld zł rocznie za wprowadzone przez siebie na rynek opakowania. 
  • W rozmowie z WNP Anita Sowińska zapowiedziała, że mimo nieufności producentów wobec NFOŚiGW główne założenia ministerialnej ustawie o ROP nie zostaną zmienione. 
  • Przedstawiciele producentów i organizacji ekologicznych mają poważne wątpliwości co do słuszności tego kierunku. Spokojni o kształt ROP są natomiast samorządowcy.  

Choć nie milkną echa niezadowolenia producentów i handlowców związanego z chaotycznym wprowadzaniem w Polsce systemu kaucyjnego, rząd szykuje znacznie poważniejszą reformę w gospodarowaniu odpadami. Chodzi o tzw. rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP).

Do jej wdrożenia obligują Polskę unijne przepisy, a jej główne założenie polega na tym, że to tzw. wprowadzający (producent) będzie ponosił koszt utylizacji wprowadzonego przez siebie na rynek opakowania. Dziś koszt ten spoczywa na gminach, a więc w konsekwencji - na nas wszystkich. 

Prace nad ustawą o ROP trwają od lat

Prace nad projektem ustawy, która zupełnie wywraca dotychczasowe myślenie o odpadach, toczą się od 2024 r. w ramach tajnego ministerialnego zespołu. Przy udziale samorządowców i producentów, debatowano nad systemem gospodarowania odpadami najbardziej korzystnym dla środowiska, a zarazem zgodnym z unijnym prawem. 

Ostatecznie resort klimatu zdecydował się na wybór wariantu zaproponowanego przez stronę samorządową. W dużym uproszczeniu chodzi o to, że producenci płacą za wprowadzone przez siebie na rynek opakowania, a pieniądze trafiają do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Ten zaś - zgodnie z zapisanym w projekcie ustawy algorytmem - dzieli je między poszczególne gminy. 

Zdaniem przedsiębiorców problem z tym modelem polega na tym, że ROP staje się de facto nowym podatkiem, ponieważ płatnicy nie mają żadnego wpływu na wydatkowanie środków. Z kolei w wariancie ROP zaproponowanym przez producentów nadzór nad systemem sprawowałaby w dużym stopniu organizacja niezależna od państwa, kontrolowana przez samych zainteresowanych. Według nich skutkowałoby to wymuszeniem na samorządach efektywnego zbierania i selekcjonowania odpadów, a producentom zagwarantowałoby dopływ surowca z recyklingu. Obowiązek jego pozyskania wynika również z unijnego prawa, a niesprostanie mu wiąże się z karami finansowymi. 

Producenci obawiają się, że - jak mówią - "upaństwowiony" ROP nie będzie efektywny, a samorządy nie będą należycie wypełniały ciążących na nich zobowiązań dotyczących odzysku recyklatu. 

Model ROP niekorzystny dla przedsiębiorców 

Do opublikowanego w sierpniu 2025 r. projektu ustawy zgłoszono ponad tysiąc uwag. Resort klimatu od września je analizuje i na ich podstawie nowelizuje swoją propozycję legislacyjną. Producenci bardzo mocno liczyli na to, że pod wpływem krytyki główne założenia projektowanej ustawy zostaną zmienione. 

Choć nowej wersji projektu wciąż nie opublikowano, w rozmowie z WNP wiceminister klimatu Anita Sowińska wskazała, że "główne założenia (projektu -red.) pozostają takie same". Resort uwzględnił jedynie "niektóre uwagi - tam gdzie było to możliwe". 

Zapytaliśmy przedstawicieli producentów, samorządowców oraz organizacji ekologicznych (a wcześniej członków "tajnego" ministerialnego zespołu ds. ROP) o to, jak oceniają tę deklarację. 

- Prognozowanie ostatecznego kształtu projektu, który wyłoni się z prac międzyresortowych, jest dziś obarczone dużym ryzykiem błędu. Wynika to z dwóch kluczowych czynników. Po pierwsze, po rozpadzie Polski 2050 pozycja polityczna resortu klimatu wydaje się słabsza, co przekłada się na mniejszą siłę przebicia w procesie legislacyjnym. Po drugie, NFOŚiGW boryka się obecnie z problemami organizacyjnymi i wizerunkowymi, co osłabia jego pozycję jako potencjalnego operatora ROP – mówi Filip Piotrowski, szef na region Morza Bałtyckiego w pozarządowej organizacji Waste Free Oceans.

 - Zapowiedź, że zaproponowany przez resort klimatu model ROP pozostanie – w głównym założeniach – niezmieniony, budzi nasz stanowczy sprzeciw. Konfederacja Lewiatan stoi na jasnym stanowisku, że oddanie zarządzania nad systemem ROP państwowej instytucji, czyli NFOŚiGW, niesie ryzyko „przejedzenia” pieniędzy i nieefektywności. Wprowadzający jasno podkreślają, że nie uciekają od odpowiedzialności i chcą płacić za swoje opakowania. Jesteśmy otwarci na inne rozwiązania, zwłaszcza te, w których to wprowadzający opakowania na rynek będą mieli realny wpływ na działania organizacji nadzorującej ROP – wskazuje Piotr Mazurek, ekspert ds. gospodarki obiegu zamkniętego z Konfederacji Lewiatan.

W rozmowie z WNP wiceminister Sowińska jednoznacznie odrzuciła obawy, że NFOŚiGW nie podoła nadzorowi nad systemem ROP.

- Fundamentalnie się z tym nie zgadzam. To bardzo dobra instytucja z wieloletnim doświadczeniem w zarządzaniu dużymi projektami. Samorządy popierają wybór tego rozwiązania – powiedziała Anita Sowińska. 

Przedsiębiorcy sugerują jednak, że po problemach NFOŚiGW z innym programem, nie można już tej instytucji ufać. Chodzi o nagłaśniane przez media nieprawidłowości związane z wypłatami pieniędzy z programu "Czyste Powietrze", które przedstawicielka resortu klimatu opatrzyła wyjaśnieniem, że "za ocenę wniosków i wypłatę tych środków odpowiadają WFOŚiGW, czyli organizacje szczebla wojewódzkiego - instytucje odrębne od NFOŚiGW".

Argumentowała również, że "dodatkowym problemem były liczne nieprawidłowości odziedziczone po poprzednim rządzie - ich 'naprostowanie' wymagało czasu. Nie mogliśmy przecież beztrosko wypłacić pieniędzy tym, którym się one wcale nie należały" – mówiła w ostatnim, opublikowanym na WNP wywiadzie Anita Sowińska. 

Liczne problemy NFOŚ-u

Wczoraj w rozmowie z Business Insiderem wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko wskazał, że w skutek błędnie wypełnionych wniosków, które za pośrednictwem NFOŚiGW trafiły do Brukseli, Polska może stracić unijne środki. "Czyste Powietrze może więc zostać bez finansowania z funduszy europejskich, a wydatki programu obciążą budżet państwa" - powiedział Szyszko. 

- Zamieszanie wokół programu „Czyste Powietrze”, doniesienia prasowe o blokowaniu przez Ministerstwo Finansów kolejnych transz wypłat oraz ryzyku utraty części unijnego finansowania tego programu są głęboko niepokojące. Można z tego wnioskować, że NFOŚiGW nie do końca radzi sobie organizacyjnie, a ROP to przecież  potencjalnie przecież system znacznie bardziej skomplikowany. Warto zaznaczyć, że - sądząc po komentarzach podczas grudniowego posiedzenia Sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, dotyczącego programu "Czyste Powietrze"- działania NFOŚiGW nie cieszą się szczególnym poparciem nie tylko posłów opozycji, lecz także przedstawicieli  koalicji rządowej. Bardzo prawdopodobne jest zatem, że resort klimatu zostanie przekonany do zmiany podmiotu zarządzającego ROP-em - komentuje Filip Piotrowski. 

 Podobnymi spostrzeżeniami dzieli się z nami Piotr Mazurek.

- Z debat i rozmów, które odbyły się w ostatnim czasie, płynie jeden wniosek: model ROP zaproponowany przez resort klimatu nie cieszy się poparciem ani przedsiębiorców-producentów, wprowadzających, organizacji odzysku czy recyklerów - ani części parlamentarzystów. Coraz bardziej krytycznie patrzą na niego również samorządowcy. Prognozuję, że sporo uwag do tego projektu mogą zgłaszać również poszczególne ministerstwa, które inaczej niż MKiŚ rozumieją troskę o przedsiębiorców – wskazuje Mazurek. 

Zupełnie inne spojrzenie na to zagadnienie prezentują samorządowcy oraz związani z nimi prawnicy. 

- Z tego, co wiadomo, strona samorządowa niezmiennie odrzuca model ROP oparty na organizacji kontrolowanej przez producentów. NFOŚiGW – pomimo wszelkich zastrzeżeń wobec niego – był zawsze pewnym, niezależnym partnerem dla strony samorządowej. Przedsiębiorcom zależy na optymalizacji kosztów, a nie na pełnym pokryciu wszystkich wydatków związanych z przetwarzaniem odpadów i ochroną środowiska. Z tego powodu dla samorządowców NFOŚiGW wciąż jest organem znacznie bardziej transparentnym niż hipotetyczny operator sterowany przez producentów – mówi Maciej Kiełbus, partner zarządzający w kancelarii Ziemski & Partners, doradzający stronie samorządowej w sprawach odpadowych.  

 W oczekiwaniu na nowy projekt ustawy 

- Z punktu widzenia tych, którym leży na sercu dobro środowiska naturalnego, należy jak najszybciej wprowadzić w Polsce system ROP zgodny z dyrektywą, zarządzany jednak przez sprawnego i efektywnego operatora. Potrzebujemy podmiotu zdolnego do realnej egzekucji ekomodulacji opakowań, przy jednoczesnej współpracy z producentami w jej projektowaniu i wdrażaniu – mówi Filip Piotrowski.

Jednocześnie operator musi być w stanie zagwarantować i skutecznie kontrolować, że odpady opakowaniowe trafią do wysokiej jakości selektywnej zbiórki, a następnie do rzeczywistego, wysokiej jakości recyklingu. - W świetle obecnych doniesień mam poważne wątpliwości, czy NFOŚiGW podoła organizacyjnie temu zadaniu. Wybór operatora jest natomiast decyzją kluczową dla wydajności systemu i jego realnych efektów środowiskowych – ocenia Filip Piotrowski.

Producenci nie tracą nadziei na to, że w toku prac rządowych i parlamentarnych przygotowany przez resort klimatu projekt ustawy o ROP ulegnie zmianom.   

- Liczymy na szybką publikację jego nowej wersji, aby poznać, które uwagi branżowe zostały uwzględnione. Choć zapowiedź, że nic zasadniczego się w nim nie zmieniło, jest rozczarowująca – zwłaszcza, że ministerialne analizy zgłoszonych uwag trwają od września – konkluduje Piotr Mazurek.   

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1System kaucyjny miał działać w całej Polsce. Ale kontrole zostały na papierze07.2429-07-2026
2Branża miażdży projekt ustawy o opakowaniach. "Ceny żywności wzrosną nawet o 20 procent"09.5410-07-2026
3Będzie ustawa o pomocy dla poszkodowanych w „Czystym Powietrzu”07.7917-07-2026
4Zdaniem biznesu działania inspekcji pracy są "niedopuszczalne w państwie prawa"08.2324-07-2026
5Unia zaostrza przepisy. 12 sierpnia wchodzą zmiany dla tysięcy firm018.4312-08-2026
6Nowy obowiązek dla właścicieli fotowoltaiki. Czas tylko do 31 lipca012.3729-07-2026
7Koniec zbiorowej odpowiedzialności. W tym systemie płacisz tylko za swoje śmieci010.2721-11-2025
8Program SAFE pod lupą MAP. Balczun zapowiada ścisły nadzór nad kontraktami PGZ07.7915-06-2026
9В Норильске прошло выездное заседание Научно-технического совета Росприроднадзора012.3709-07-2026

Классификация: . Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 9. Тональность: 0. Информативность: 8.98. Источник: www.wnp.pl.