Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Miała być rewolucja, jest spore rozczarowanie w lotnictwie. Historyczne loty przesunięte

Дата публикации: 26-05-2026 17:31:06

To miało być przełomowe połączenie lotnicze. Jego uruchomienie oznaczałoby, że lotem bezpośrednim będzie można praktycznie połączyć dwa dowolne lotniska na naszej planecie. Już jesienią miały ruszyć loty z Sydney do Londynu. Nie ruszą, bo dostawa specjalnej wersji Airbusa została opóźniona.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Ponad 20-godzinne loty są już na wyciągnięcie ręki.
  • Jako pierwsi samoloty o takich możliwościach będą użytkować Australijczycy.
  • Nowe połączenie oznaczać będzie duży postęp dla całej branży.

Choć linie lotnicze na całym świecie muszą zmagać się z podobnymi problemami i wyzwaniami, to niektórzy z przewoźników mają nieco gorzej. Do takich należy australijski Qantas. Podczas gdy większość linii wybierając samolot, kieruje się głównie czynnikami ekonomicznymi, to w przypadku Australijczyków, dochodzi do tego kluczowa kwestia zasięgu maszyny. Ona bowiem determinuje rozwój tego specyficznego przewoźnika.

Geografia wymaga samolotów o ultra dalekim zasięgu

Problemem Australii jest geografia. Kontynent ten położony jest w dużej odległości zarówno od Europy i Stanów Zjednoczonych. A tam właśnie zbiegają się główne interesy gospodarcze i polityczne Antypodów.

Nic więc dziwnego, że wraz z postępem technologicznym w lotnictwie cywilnym Canberra ma nadzieję na rewolucję. Tą w lotnictwie pasażerskim byłoby wejście do użytku samolotów, które bez międzylądowania mogłyby pozostawać w powietrzu około 22 godzin (trasa jest krótsza, ale musi być pozostawiony pewien margines). Właśnie taka długotrwałość lotu jest potrzebna, aby samolot bezpiecznie mógł bezpiecznie połączyć lotnisko w Sydney lub Melbourne z lotniskami w Nowym Jorku lub Londynie.

Dlaczego jednak Qantas dąży do posiadania samolotu o takich możliwościach?

Waz z upowszechnieniem się latania rośnie bowiem liczba  klientów skłonnych zapłacić dodatkową premię za lot bezpośredni.

Obecnie bowiem loty z Australii do Europy lub Ameryki Północnej wymagają międzylądowania. W przypadku USA realizowane są m.in. loty pomiędzy największą australijską metropolią a wielkim lotniskiem Dallas Fort Worth. Jednak na trasie do Nowego Jorku trzeba się przesiąść. Podobnie jest w przypadku połączeń Australii z Europą. Tu lotniskami przesiadkowymi są Dubaj, Singapur czy Hong Kong.

Oczywiście w przeszłości np. linie British Airways realizowały połączenia do i z Australii bez przesiadki – z międzylądowaniem w Singapurze, ale lot z czasem potrzebnym na tankowanie trwał minimum 22-23 godziny.  

Co prawda obecnie działa połączenie tzw. Kangaroo Route (tym mianem określa się trasę z Londynu do Australii) oferujące lot bezpośrednio z Londynu do Australii, tyle że kończy się on w stolicy Australii Zachodniej – Perth. Konieczna i tak jest więc przesiadka i pokonanie całego kontynentu.

Klienci chcą latać bez przesiadek i są skłonni słono za to zapłacić

Z badań Qantas wynika jednak, że część klientów chciałaby latać bez przesiadki i jest w stanie za to dopłacić. Dlaczego?

Głównym powodem jest skrócony do około 19-20 godz. czasu samego lotu. Dodatkowo odpada nam przesiadka, która czasami bywa stresująca.

Same linie także są zainteresowane uruchomieniem takiego połączenia. Byłoby ono bowiem dla przewoźnika pod względem kosztów tańsze od połączenia z międzylądowaniem. Kluczowe jest tu zużycie paliwa. Zamiast dwóch cykli startów i lądowań mielibyśmy do czynienia tylko z jednym.

Zarazem bilet non stop kosztowałby więcej niż dwa bilety na tej samej trasie – dochodzi premia za wygodę i oszczędność czasu. Dla przewoźnika to czysty zysk.

Oczywiście kluczem na takiej trasie będzie prawidłowe skonfigurowanie samolotu. Ma to być, o czym wiadomo już od kilku lat, specjalna wersja szerokokadłubowego Airbusa A350-1000ULR.  Samolot ten na zwykłych trasach przeznaczony jest do przewozu od 350 do 410 pasażerów.

Tymczasem w przypadku połączenia z Australią ma zabierać tylko 238 pasażerów. Konfiguracja maszyny ma wyglądać w następujący sposób: sześć apartamentów pierwszej klasy, 52 miejsca biznes klasy, 40 miejsc premium economy i 140 miejsc ekonomicznych.

Mała liczba miejsc to m.in. efekt potrzeby ogromnego zasięgu maszyny. Ta wersja Airbusa ma mieć bowiem dodatkowy mieszczący 20 tys. litrów paliwa zbiornik. Do tego dochodzą większe zapasy żywności i napojów.

W ogóle loty na bardzo długich dystansach rządzą się inną logiką. W przeszłości, połączenie Singapur - Nowy Jork obsługiwał Airbus A340-500. Na normalnych trasach maszyna ta przewoziła zwykle od 270 do 313 pasażerów, na tej trasie maszyna miała tylko sto miejsc, które można było rozłożyć całkowicie na płasko (bilet w dwie strony kosztował około 6 tys. dol.).

Ile będą kosztować bilety na trasie? Oczywiście kluczowa jest wybrana klasa. W przeliczeniu na złotówki należy się spodziewać, że najtańszy bilet w klasie ekonomicznej będzie kosztował w obie strony ponad 10 tys. zł. W przypadku biznes klasy cena biletu za osobę będzie zapewne oscylowała wokół 60-70 tys. zł, a być może i więcej.

Dla porównania obecnie lipcowy lot z Londynu do Sydney z międzylądowaniem w Dubaju kosztuje w obie strony około 8,5 tys. zł w klasie ekonomicznej i około 54 tys. zł w klasie pierwszej.

Prace trwają, ale najwcześniej połączenie ruszy wiosną przyszłego roku

Choć pierwszy lot miał się odbyć jeszcze w tym roku, to właśnie Airbus ogłosił przesunięcie dostawy pierwszej maszyny na wiosnę roku następnego. Co się stało, nie bardzo wiadomo. Producent mówi o nieujawnionych „problemach z łańcuchem dostaw”. Warto dodać, że pierwotnie zakładano, że samolot zacznie pokonywać trasę, o której mowa, na początku obecnego roku. Będzie więc mieć roczny poślizg.

Jednak przygotowania do projektu „Wschód słońca”, takie miano nosi program w liniach Qantas, trwają. Pierwszy Airbus A350-1000ULR jest już w lakierni w Tuluzie i jest malowany, loty testowe odbędą się już za kilka tygodni.

Szkolenie pilotów jest w toku w naszym nowym symulatorze A350 w Sydney. W czerwcu ma zostać ogłoszona oficjalnie pierwsza trasa i terminy inauguracyjnych lotów komercyjnych.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1To będzie najdłuższe komercyjne połączenie pasażerskie na świecie. Miliony ludzi śledziło testowy lot011.5128-07-2026
2Nowy samolot od Airbusa. Pierwsza maszyna trafiła już do linii lotniczych07.0725-05-2026
3Airbus testuje samolot do rekordowo długich lotów014.4624-07-2026
4Setki lotów odwołane, także do Polski. Lufthansa strajkuje07.5612-02-2026
5Boeing i Airbus na "wyścigach" w Anglii. Dziesiątki zamówionych samolotów w jeden dzień08.2622-07-2026
6Strajk pilotów w Lufthansie. Setki odwołanych lotów07.4813-04-2026
7Lotniczy chaos stał się faktem - odwołano setki lotów. Odczują to też Polacy09.4810-04-2026
8Kolejny strajk w Lufthansie, setki odwołanych lotów w tym także z polskich lotnisk05.4812-04-2026
920 tys. odwołanych rejsów Lufthansy. Te połączenia mogą zniknąć z Polski011.7622-04-2026
10Duży wzrost produkcji giganta lotniczego. Dostarczy samoloty także do Polski016.309-07-2026

Классификация: . Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 9.23. Источник: www.wnp.pl.